Miejsca

Berek!, czyli kto kogo goni

W Berku jest trochę jak w Izraelu. Egzotycznie, ciekawie, z tradycją, ale powietrzu czuć jakiś niepokój, a w tyle głowy ma się poczucie, że coś tu nie gra.

Co nie gra w Berku? Obsługa i panujący chaos. Poza tym jest smacznie i ciekawie. Jeśli więc nie macie dużych oczekiwań co do tego jak będziecie obsługiwani, a zależy Wam na zjedzeniu czegoś dobrego, egzotycznego i niezbyt drogiego, to Berek spełni Wasze oczekiwania. Moich niestety nie spełnił.

Do Berka trafiłam w sobotę na śniadanie, gdzieś przeczytałam, że można tam dostać dobrą szakszukę. W sumie były nas trzy osoby z dzieckiem, więc zamówienie nie było duże i skomplikowane. Omlet, szakszuka i hummus. Do tego, darmowe do śniadania, napoje – jedna kawa i jedna herbata.

No tak jak na początku pisałam, wszystko było smaczne. Ale każde danie przyszło do nas w innym czasie. Więc siedzieliśmy i patrzyliśmy sobie nawzajem w talerze z zazdrością i rosnącym ślinotokiem. Najgorzej trafiło się chyba dzieciakowi, bo jego omlet dotarł ostatni. A zaraz po nim napoje. Widocznie w Berku herbatę zalewa się najdłużej.

Próbowaliśmy się zmieścić ze wszystkimi talerzami na naszym stoliku, ale niestety rosnąca góra brudnych naczyń powodowała co raz większy dyskomfort. Do końca naszej wizyty kelnerka nie zabrała ze stołu ani jednej pustej szklanki. A co najciekawsze, autentycznie, gdy już zbieraliśmy się do wyjścia, kelnerka przyniosła nam….dodatki do omletu. 🙂

Ale było smacznie, a chyba największą zaletą Berka jest kuchnia czynna do 24.00. Codziennie.

Shipudei Berek
ul. Jasna 24
Otwarte: 8.00 – 24.00, niedziela: 10.00 – 24.00
Shipudei Berek Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *